Kat wykonał wyrok |
W Jedlińsku ścięto Śmierć. Wcześniej jednak, jak co roku, uformował się pochód przebierańców. Na jego czele szedł Rak, symbol Jedlińska. Zaraz za nim strażacka orkiestra dęta i historyczne postacie: Kat, Wójt Pardoła, który w samo południe przejął klucze do miasta z rąk wójta Wojciecha Walczaka, Burmistrz, Mieszczanie, Policjant, Młoda Para, dalej Diabły, Niedźwiedź, Cyganka, Kominiarz.
Wydarzeniu towarzyszył jarmark twórców ludowych i występy kapel ludowych. W „kusy wtorek” w okolicach rynku w Jedlińsku nie brakowało straganów uginających się od rękodzieła, kolorowych zabawek czy stoisk z jedzeniem, a na ulicach już od rana można było spotkać przebierańców.
Żeby tradycji stało się zadość złapano Śmierć, gdy pijana spała nad rzeką. Postawiono przed sądem, który wydał sprawiedliwy wyrok. Przy dźwiękach marsza Kat dokonał ścięcia Śmierci, której zwłoki na drabiniastym wozie zawieziono do Plebana, aby wydał zgodę na pochówek.
W widowisku, co roku, bierze udział wielu młodych ludzi często zgodnie z rodzinną tradycją. Ciekawostką jest, że wszystkie role odgrywane są przez mężczyzn. To jedyny tego typu spektakl w Polsce. Pierwsza wzmianka o Jedlińskim obrzędzie pojawiła się 22 lutego 1860 r. w warszawskiej "Gazecie Codziennej". Był to przedruk listu księdza Jana Kloczkowskiego, ówczesnego proboszcza parafii w Jedlińsku, który opisuje zapustne widowisko. Sam ksiądz nie pamiętał, od kiedy mieszkańcy Jedlińska biorą udział w tej steatralizowanej, oryginalnej praktyce karnawałowej. Dziś na ścięcie śmierci do Jedlińska przybywają licznie mieszkańcy okolicznych wiosek, radomianie i wycieczki z dalszych zakątków Polski.
Jedlińsk, 28.02.2017