Specjaliści podczas spotkania w Starostwie Powiatowym w Radomiu: - Wirus ASF nie jest groźny dla ludzi |
W związku z wykryciem wirusa ASF (Afrykańskiego Pomoru Świń) u martwego dzika na terenie Pronitu w Pionkach w czwartek, 29 sierpnia w Starostwie Powiatowym w Radomiu odbyło się spotkanie przedstawicieli administracji samorządowej oraz służb, inspekcji i straży. Omówiono procedury i dalsze działania, które mają minimalizować ryzyko. Wirus ASF nie jest groźny dla ludzi.
Doraźne posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Porządku, w związku z wykryciem pierwszego ogniska ASF w powiecie radomskim zwołano z inicjatywy Waldemara Trelki, starosty radomskiego, który jest jednocześnie przewodniczącym tego gremium.
W spotkaniu, oprócz wójtów i reprezentantów gmin, wzięli też udział przedstawiciele Policji oraz Państwowej Straży Pożarnej, Państwowej Inspekcji Sanitarnej, a także Zarządzania Kryzysowego. Specjaliści podkreślali, że wirus ASF nie jest groźny dla ludzi, może natomiast wywołać poważne straty w stadach i dlatego należy bezwzględnie stosować procedury bezpieczeństwa oraz aktywnie przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się wirusa. W północnej części powiatu radomskiego jest około 80 gospodarstw, prowadzących hodowlę trzody chlewnej.
Martwy dzik w Pionkach
Sytuację na terenie powiatu radomskiego przedstawił lek. wet. Grzegorz Zaborski, Powiatowy Lekarz Weterynarii. Najpierw zapoznał zebranych z okolicznościami, w jakich odnaleziono martwego dzika na rozległym terenie dawnych zakładów Pronit w Pionkach.
- Teren po Pronicie to rozległy obszar, liczący kilkaset hektarów, niezamieszkały, przez co mocno zadrzewiony i zaniedbany. Martwego dzika znalazły tam służby ochrony w dniu 21 sierpnia, a dwa dni później otrzymaliśmy potwierdzenie, że był on nosicielem wirusa ASF. Na terenie powiatu nie było wcześniej takich przypadków. Ten dzik został znaleziony w znacznym oddaleniu od dotychczasowych wykrytych ognisk ASF, na przykład w powiecie kozienickim, dęblińskim czy grójeckim – mówił doktor Grzegorz Zaborski.
Strefy ochronne w gminach
Omówił również rolę stref ochronnych, wprowadzonych w związku z wykryciem ognisk ASF. Strefa żółta to inaczej obszar ochronny, gdzie przesyłka świń do innych gospodarstw czy rzeźni musi być zaopatrzona w świadectwa zdrowia, wystawione przez lekarza weterynarii (nie wcześniej niż 24 godziny przed wysyłką). Strefa czerwona to obszar objęty ograniczeniami, które dotyczą głównie producentów trzody chlewnej w zakresie utrzymywania i obrotu trzodą oraz podmiotów dokonujących skupu i obrotu zwierzętami, a w mniejszym stopniu również podmiotów sektora spożywczego, jak rzeźnie czy przetwórnie.
Aktywne działania
Powiatowy Lekarz Weterynarii przedstawił również działania, związane z minimalizowaniem ryzyka przeniesienia ASF na hodowle trzody chlewnej.
- Przede wszystkim zintensyfikowano odstrzał dzików, realizowany przez Koła Łowieckie, przeprowadzono również przeszukania okręgów łowieckich pod kątem obecności martwych dzików, przeszkoliliśmy też lekarzy weterynarii, działających w tej części powiatu radomskiego – informował doktor Grzegorz Zaborski.
W gminach Pionki oraz Jedlnia - Letnisko zaplanowano również dodatkowe przeszukanie terenu w promieniu około 8-10 kilometrów od miejsca znalezienia padłego dzika, z udziałem myśliwych i wojsk Obrony Terytorialnej.
- Oprócz tego została powołana specjalna grupa lekarzy weterynarii, która będzie kontrolować gospodarstwa pod względem bioasekruacji. Oprócz tego hodowcy oraz mieszkańcy muszą niezwłocznie zgłaszać służbom każdy przypadek padłego dzika lub świni domowej – podkreślał Powiatowy Lekarz Weterynarii.
Co to jest ASF?
Według Głównego Inspektoratu Weterynarii, afrykański pomór świń (african swine fever - ASF) to groźna, zakaźna i zaraźliwa choroba wirusowa świń domowych, świniodzików oraz dzików. W przypadku wystąpienia ASF w stadzie dochodzi do dużych spadków w produkcji: zakażenie przebiega powoli i obejmuje znaczny odsetek zwierząt w stadzie, przy czym śmiertelność zwierząt sięga nawet 100 procent. Ludzie nie są wrażliwi na zakażenie wirusem ASF, w związku z czym choroba ta nie stwarza zagrożenia dla ich zdrowia i życia.
Wystąpienie ASF skutkuje przede wszystkim narażeniem kraju na olbrzymie straty finansowe, związane w pierwszej kolejności z kosztami związanymi ze zwalczaniem choroby w gospodarstwach, gdzie zostanie stwierdzona (wiążącymi się m.in. z wybiciem zwierząt z zapowietrzonego stada i utylizacją ich zwłok, koniecznością przeprowadzenia oczyszczania i dezynfekcji oraz badań laboratoryjnych), jak również z drastycznym ograniczeniem możliwości sprzedaży i wywozu świń lub wieprzowiny zarówno w kraju, jak i poza jego granice.
Bardzo ważną rolę w szybkim wykryciu i ostatecznie zwalczaniu ognisk ASF odgrywa szybka reakcja hodowców i lekarzy weterynarii opiekujących się stadem świń na pojawienie się objawów klinicznych (lub padnięć świń) oraz szybkie podjęcie przez służby weterynaryjne działań mających na celu potwierdzenie lub wykluczenie choroby.
Świnie zakażone wirusem afrykańskiego pomoru świń często wykazują objawy chorobowe jak gorączka, wybroczyny, apatia, poronienia, w stadzie mogą wystąpić padnięcia bez innych wyraźnych objawów, dlatego w przypadku najmniejszego podejrzenia (lub nawet domniemania możliwości wystąpienia ASF w stadzie, przede wszystkim na obszarach na których choroba występuje lub w sąsiedztwie tych obszarów) należy zgłosić się do właściwego Powiatowego Lekarza Weterynarii lub weterynarza, który opiekuje się stadem.